Ryby - Rębkow - duża historia małej wsi

 Statystyki
Przejdź do treści

Menu główne:

Ryby

Przyroda

Dawno, dawno temu w Wildze było tyle ryb, że odławiano je po to aby karmić nimi ... świnie. Tak było na zalewie międzyTrzcianką a Cyganówką.
To świnie jedzą ryby?
Jak im kto złapie i poda to tak.
Już ponad 500 lat temu wzdłóż rzeki Wilgi wtedy Wilczą lub Wielką Wilczą zwaną było wiele stawów w których hodowano ryby.
Z kąd to wiadomo?
Z lustracji królewskich np z roku 1565:
"Młyn. Jest przy Rębkowie młyn dobry na rzece Wielkiey Wilcze, ma 4 koła: dwie korzeczne, na których żyto mielą, jedno słodowe walne, a czwarte foluszowe, kędy folują sukna. Młynarz dziedziczny ma prawo na trzecią miarę od książęcia Janusza Sta ma też ku temu młynowi 1/2 morga rolej. Staw jest dobry, jest w nim ryb dosyć; ".
W czasach mojego dzieciństwa - czyli 50 lat temu - w rzece żyło kilkadziesiąt gatunków ryb. Pojawiały się także węgorze. Ryby łowiliśmy rękoma - kiełbie, tłuste kiełbie pod kamieniami a płotki w korzeniach karp drzew rosnących wzdłóż brzegów. Po godzinie, dwóch łapania ryb ręką było jedzenia dla kilku osób.
Łapano też ryby za pomocą koszy i saków a czasami także za pomocą wędek.
W latach pięćdziesiatych ubiegłego wieku na Wildze było jeszcze kilka zapór przy młynach co umożliwiało korzystne warunki życia także dużym rybom.
Po zatruciu rzeki ściekami przez wiele dziesięcioleci woda w rzece nie dawała szansy życia rybom. Dopiero od około 10-15 lat życie powraca do rzeki ale nie ma raków, nie widzę kiełbi, linów, za to pojawiły się bobry których wcześniej w środkowym biegu rzeki nie było.
Rzeka dziś już inna jest niż 50 i więcej lat temu.


CZAS
Dziewczyna zapatrzona w oknie, myślami odbiegła daleko.
Nie zgadniesz czy lato jest u niej i biega z chłopcem nad rzeką,
Czy z dzbanem chodzi po lesie, dla księcia jagody zbierając,
A może myśli o pierwszym, wypłaty cierpliwie czekając?
  Nie trafisz za myślą dziewczyny i czasu na problem szkoda,
  Przecież całkiem wystarczy, że ładna jest, zgrabna i młoda.
  Staruszka siedzi przy oknie, patrząc gdzieś bardzo daleko.
  Pewnie znów wspomni o tym, jak było z chłopcem nad rzeką.
Rzeka już inna płynie, maleńka jakaś i szara
Lecz twarzy chłopca staruszka przywołać już nie zdołała.
Pyłek wiatr strącał z leszczyny, rzeka wiosennie wezbrała,
Szedł starzec wolniutko nad wodę, gdzie dawniej dziewczyna biegała.

SJS

Pałędź.
Stare drzewo pokrzywione - mgła
Pasemkami, wstążeczkami - szła
Mokrą łąką, nad strumieniem - szum
Na kamieniach przemoczonych - plum.
Ryba w wodzie się przemknęła - patrz
Słońce niebo rozjaśniło - brzask
Ponad lasem, ponad łąką - szum
Przebudzonych ptaków w krzakach - tłum.

SJS

Jesteś Na bloga liczniki osobą na tej stronie.
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego