Pszczoly - Rębkow - duża historia małej wsi

 Statystyki
Przejdź do treści

Menu główne:

Pszczoly

Wiersze > moje wiersze

Wilga

Kurzem wrzos popielaty, piasek polna droga
Las żywiczny i gęsty, pajęczyną gdzieniegdzie osnute prześwity.
Słońce między lasem a polem poszarpanym cieniem stało
Ciepłe, leniwe, spokojne, w zegarze dnia
Piasek kołami wozów przesypywało.
Pszczoły szumem cieplejszym od wiatru, pachnącym końcem lata
Ptakom sytym spokoju zazdrościły,
Więc coraz szybciej i szybciej zapach wrzosu do uli nosiły.
Przestrzeń wypełniały drgającą, punktami co nikną z oczu.
Sobie znanymi ścieżkami dzień coraz dalej się toczył.
Wóz ciężarny latem i słońcem skrzypiał, marudził na rudawej łące
Cienie coraz to dłuższe ciągnąc za sobą do domu.
Gęsi pod lasem krzyczały, ogniska dym snuły nad ziemią.
Chłód z zakamarków wychodził, a to wszystko pachniało jesienią.
SJS

Pszczoły
Bzy, bzy, bzy pszczółki trzy
A przy ulu cała chmara
Każda pszczółka nektar niesie
Z wrzosu niosą, blisko jesień
W ulu szum, pszczółek tłum
Każda wie co robić ma
Karmią larwy, czyszczą ul.
 A tu nagle bum, bum, bum.
Błysk i huk, w ulu trwoga
Zdążą wrócić? Olaboga
Pierwsze krople pac, pac, pac
Przyleciały wszystkie  z pola
Taka to już pszczela dola.
Deszcz już przeszedł ,wszystko zmył
Lecą pszczółki ile sił
Szukać kwiatów i nektaru
Pyłek też potrzebny jest
A tu znów przywiało deszcz
Zdążą wrócić?  Zdążą, zdążą
Mądre pszczółki przecież są
W ulu ciepło, wręcz gorąco – każdy wie
Co ma robić jak i gdzie

SJS 10.10.2007 15.32

Jesteś Na bloga liczniki osobą na tej stronie.
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego