Kolej nadwiślańska - Rębkow - duża historia małej wsi

 Statystyki
Przejdź do treści

Menu główne:

Kolej nadwiślańska

Okolica
Podczas budowy linii  kolejowej  nadwiślańskiej, którą dziś traktujemy jako Warszawa - Lublin, którą oddano do użytku w sierpniu 1877 roku - tory kolejowe odcieły część pól od wsi Rębków a także cześć wsi, zwanej Kolonia Rębków. Jak głosi legenda tory miały przechodzić przez skraj Garwolina lecz nasyp i kolej przecięłyby pastwiska garwolskie i zebrano w mieście na łapówkę dla inżyniera aby wytyczyć kolej daleko od miasta. Prawdopodobnie inżynier dostał także łapówkę od Hordliczki aby kolej przechodziła obok jego dóbr czyli bliżej Huty Garwolińskiej. Skutkiem tych dwóch łapówek stacja kolejowa Garwolin jest w odległości 5 km od miasta!  Czy to jest legenda czy prawda? Trudno powiedzieć ponieważ w tamtych czasach, w zaborze rosyjskim, było regułą prowadzenie linii kolejowych w pewnej odległości od miast a więc nie tylko Garwolin miał do drogi żelaznej daleko.
Napisałem "Budowa kolei którą dziś traktujemy jako Warszawa - Lublin..." ponieważ wtedy gdy budowano tę linię kolejową to łączyła ona Mławę, przez Pragę /nie była jeszcze włączona do Warszawy/ do Kowla czyli był to linia mławsko - kowieńska.
Na niemieckiej mapie z 1914 roku jest oznaczona stacja kolejowa Pilawa, przystanek kolejowy Wilga i Sobolew. Nie ma żadnej innej stacji między Pilawą a Sobolewem oprócz Wilgi. Przystanek Wilga jest na mapie dokładnie w tym miejscu gdzie dziś jest stacja kolejowa Ruda Talubska czyli Wilga jest dawną nazwą dzisiejszej Rudy Talubskiej. Kiedy powstał przystanek kolejowy Wilga? Jest on umieszczony w rozkładzie jazdy z 1894 roku ale nie było go w momencie uruchamiania  w 1877 roku linii kolejowej gdyż wtedy była stacja kolejowa Pilawa i dopiero stacja kolejowa Sobolew.

Na zdjęciu satelitarnym /Google/ widać wyraźnie, że linia kolejowa omija Garwolin. Można było przecież poprowadzić tory po wschodniej granicy pól Woli Rębkowskiej, obok Miętnego, tuż przy granicy miasta i wyprowadzić je przy Czyszkówku.
Jakie więc  były powody takiego wytyczenia torów - może jednak łapówka?
Ponoć był także projekt aby linia od Otwocka szła do Osiecka i wychodziła znacznie bliżej Wilgi.
Włodzimierz Kostecki, w swoim opracowaniu na temat tej linii kolejowej napisał:
"Droga Żelazna Nadwiślańska przebiegała nasz kraj z północnego zachodu na południowy wschód, a od Lublina do Kowla miała kierunek prawie z zachodu na wschód. Wisły dotykała w czterech punktach: pod Nowo-Aleksandrią (Puławami), Iwanogrodem (Dęblinem), Warszawą i Nowym Dworem. Była ona największą z dróg Królestwa. Obejmowała bowiem 491 wiorst. Z Mławy do Pragi wymierza 126 wiorst, do Iwanogrodu 215, do Lublina 282, do Kowla 433. Stacje na niej były następujące: Mława, Konopki, Ciechanów, Gąsącin, Nasielsk, Nowy Dwór, Jabłonna, Praga, Otwock, Pilawa, Sobolew, Iwanogród, Nowo-Aleksandria, Miłosin, Lublin, Mińkowice, Trawniki, Rejowiec, Chełm, Dorohusk, Lubomi, Kowel. Na odnodze zaś z Dęblina do Lukowa (długiej na 58 wiorst) stacje Rososz i Krzywda. Głównymi stacjami były: Mława, Praga, Lublin i Kowel".
Jesteś Na bloga liczniki osobą na tej stronie.
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego